POBŁOGOSŁAWIONA CHUSTECZKA

Mam na imię Dorota, l. 57, mieszkam w Opocznie. Na Ofiarę Mszy Świętej pojechałam za namową koleżanki Agnieszki (sobota 26.11.2022r). Byłam pod ogromnym wrażeniem, z jaką miłością i pokorą ojciec Łukasz sprawuje Eucharystię i udziela Komunii Świętej oraz dobrymi ludźmi, którzy tam pomagają. Podczas ogólnego błogosławieństwa o. Łukasz pobłogosławił chusteczki. Ja miałam dwie chusteczki, jedną z nich otarłam szaty o. Łukasza podczas udzielania Komunii Świętej.
14 grudnia dzwoni do mnie syn, że jego córka Nikola lat 4 ma przepuklinę pępkową i że szybko trzeba operować. W tym dniu byli u dwóch lekarzy. Wieczorem nie mając świadomości, że to cokolwiek pomoże, wzięłam chusteczkę, przyłożyłam do pępka, pomodliłam się i dałam do ucałowania Nikoli. Następnego dnia rano pojechali do Łodzi do Centrum Matki Polki. Lekarz obejrzał i nakrzyczał na synową, że dziecko jest zdrowe i z czym przyjechali. Synowa pokazała zdjęcie w telefonie, że tak to wyglądało wczoraj, więc lekarz poprosił jeszcze jednego lekarza i zrobili USG. Stwierdzili, że wszystko jest dobrze i że u dzieci się wchłania. Synowa od razu do mnie zadzwoniła i powiedziała, że to dzięki tej chusteczce, którą mama przyłożyła Nikoli.
Tuż przed samymi Świętami Bożego Narodzenia dostałam telefon, że moja najstarsza siostra Marysia jest chora na raka II stopnia i że musi być szybko operowana. Potrzebna będzie chemioterapia. Pojechałam do niej biorąc drugą chusteczkę i mówię przyłóż sobie, pomódl się i zawierz wszystko Bogu. Z miłością i wiarą wzięła chusteczkę, przyłożyła do brzucha i pierwsze słowa jakie powiedziała to, że czuje ciepło. W styczniu 2023 roku odbyła się operacja, która przebiegła bardzo dobrze. Przyszły wyniki, że z II stopnia jest teraz I stopień nowotworu - nie będzie żadnego leczenia i żadnej chemioterapii, a konsultacja za rok.
Chwała Panu i Wielkie dzięki naszemu Kochanemu Bogu Ojcu i Mateńce Najświętszej za ojca Łukasza