OJCIEC ŁUKASZ BYŁ W DARZE BILOKACJI PROWADZĄC SAMOCHÓD, GDY PRZYSNĘŁYŚMY

Ojciec Łukasz był w darze bilokacji u nas w samochodzie prowadząc go, gdy przysnęłyśmy.
Wracając z rekolekcji prowadzonych przez o. Łukasza odmawiałyśmy różaniec. Już podczas pierwszej dziesiątki różańca tak bardzo obu nam zamykały się oczy, jednak żadna z nas nie zdecydowała się na przerwanie modlitwy, pomimo, że nie dawałyśmy już rady i przysypiałyśmy. Z każdą chwilą było coraz gorzej, nie było miejsca, aby się zatrzymać, a kierowca coraz bardziej tracił świadomość i zjeżdżał na pasy ruchu innych samochodów. Jako kierowca pamiętam moment, gdy zjeżdżałam całkowicie pod inny samochód, a potem jakbym zasnęła. W pewnym momencie osoba siedząca obok kierowcy dostrzegła lewą rękę Ojca Łukasza skierowaną w stronę kierownicy samochodu i to, że to Ojciec Łukasz prowadził w tym czasie ten samochód przychodząc w darze bilokacji nam na pomoc i kierując samochodem, gdy my przysypiałyśmy.
Bóg obdarzył Ojca Łukasza niezwykłymi darami - m.in. darem bilokacji, podczas którego posyła Ojca Łukasza do osób potrzebujących ratując im życie i pomagając w trudnościach.
W życiu tego kierowcy to już kolejny raz, gdy Jezus posłał Ojca Łukasza w darze bilokacji na pomoc podczas podróży i uratowanie życia przed nieszczęściem i wypadkiem.
Ojcze Łukaszu, z naszej strony jest brak słów wdzięczności, gdyby nie Twoja otwartość na Jezusa, dziś mogłoby nas już nie być... jesteś Ojcze wybranym Synem Boga, umiłowanym Kapłanem Boga Najwyższego, idź zawsze za głosem Jezusa, bo to On się Tobą posługuje i Ciebie prowadzi ratując przez Twe ręce życie innych osób.