MIELIŚMY WRAŻENIE, ŻE TO NASZ KSIĄDZ, KTÓRY WYPROSI CUD DLA BARTOSZKA

Czcigodny Ojcze Łukaszu. Pragnę razem z żoną podziękować za modlitwę w intencji naszego syna Bartosza. Bartosz miał zdiagnozowaną chorobą o nazwie (rdzeniowy zanik mięśni). Jest to choroba polegająca na stopniowym zaniku mięśni, doprowadzając w konsekwencji do upośledzenia większości czynności życiowych. U Bartosza w wieku dwóch lat zaczęły się poważne objawy choroby. Stopniowo następowało osłabienie mięśni kończyn, które znajdują się bliżej tułowia mięśnie ud zaczęły być słabsze niż mięśnie łydek i stóp, a mięśnie ramion słabsze niż mięśnie przedramion i dłoni. Bartosz mógł samodzielnie siedzieć, ale już o własnych siłach nie mógł nawet chodzić na czworaczkach.W tym całym zamieszaniu cudem poznaliśmy ojca Łukasza, którego od ponad roku szturmujemy i prosimy o modlitwę. Ojciec Łukasz nigdy nam nie odmówił wsparcia. Zamawialiśmy intencje Mszy Świętej jedna za drugą. Można by napisać mamy nadzieje, że ojca Łukasza to nie urazi (ale mieliśmy wrażenie, że to nasz ksiądz, który wyprosi cud dla Bartoszka)
I tak też się stało. Po szturmowaniu nieba przez ojca Łukasza w naszej intencji Jezus dokonał cudu.
Nasz syn został uzdrowiony z dość rzadkiej choroby która wstępuje w Polsce z częstością 1 na 5000 do 7000 urodzeń. U Bartoszka wszystkie dolegliwości odeszły z dnia na dzień. I po wizycie u profesora neurologii zostaliśmy tylko o tym przekonani, gdyż po badaniach kontrolnych wynikło że choroba się cofnęła.
Dziś kiedy jako rodzice jesteśmy już ochłonięci z pozytywnych i radosnych emocji, pragniemy podziękować całemu niebu za cud uzdrowienia Bartoszka, a naszemu wspaniałemu Ojcu za wszystkie modlitwy i Msze Święte, które odprawiał z prośbą o uzdrowienia dla Bartosza.
Ojcze Łukaszu Jezus Ciebie wybrał dlatego działa przez Ciebie tak piękne znaki i cuda. I rzeczywiście niczego Tobie nie odmówi.
Dziękujemy Ci za wszystko co dla nas uczyniłeś ❤️❤️❤️
A.D.B