MEDYCYNA ZAWIODŁA, A CUDOWNE UZDROWIENIE OTRZYMAŁAM OD CHRYSTUSA PRZEZ CZCIGODNE RĘCE (STYGMATY) OJCA ŁUKASZA

Od nastoletnich lat borykałam się ze świądem skóry. Było to coś strasznego, gdyż w większości cała moja skóra mnie swędziała. Medycyna nie mogła mi pomoc ani też znaleźć przyczyny. Niektórzy lekarze twierdzili, że jest to na tle nerwowym. Inni, że to choroba skóry. Z rodziną wydaliśmy majątek na maści i lekarstwa, ale nic nie pomagało. Aż do chwili kiedy to poznaliśmy Ojca Łukasza Prausa.
Początki mojego cudownego uzdrowienia zawdzięczam temuż to Ojcu, który skrupulatnie modlił się za mnie przy zapalonych świecach. Natomiast do całkowitego uzdrowienia doszło podczas spotkania Eucharystycznego, kiedy to zostały nałożone na mnie dłonie Ojca Łukasza Prausa. Po tamtym czasie cały świąd odszedł i nie odczuwam żadnego swędzenia skóry. Po tylu latach poszukiwań medycyna zawiodła, a cudowne uzdrowienie otrzymałam od Chrystusa przez czcigodne ręce (stygmaty) Ojca Łukasza.
K.T